zamknij reklamę

Cud w Stanowicach! KS Białcz górą!

Cud w Stanowicach! KS Białcz górą!

Wyjątkowy! Cudowny! Niezwykły mecz w Stanowicach! KS Białcz wraca do domu z zaliczką trzech punktów! Ekipa z Białcza zwyciężyła w dreszczowcu po debiutanckim trafieniu Sebastiana Barana oraz bramce Jakuba Pęcaka i Bartłomieja Wesołowskiego. W ostatniej minucie spotkania wymarzoną interwencję zanotował Sławomir Wesołowski, który uratował wygraną broniąc rzut karny!

2:3
(0:2)

Stanowice

Białcz

XIV kolejka - B klasa
Boisko w Stanowicach
17:00, 16.04.2016
szczegóły meczu

Kapitalny mecz w dniu rocznicy klubu! KS Białcz w cudownych okolicznościach pokonał na wyjeździe Victorię Stanowice, zapisując tym samym na swoim koncie pierwsze zwycięstwo w rundzie wiosennej.

Oliwy do ognia przed meczem dodawała kontrowersyjna decyzja z rundy jesiennej, o przyznaniu walkowera na korzyść Białcza, mimo wysokiej wygranej Stanowic. Oba zespoły mocno zdeterminowane miały sobie coś do udowodnienia. Od pierwszych minut plany na zdobycie bramki Stanowicom skutecznie z głowy wybił stojący tego dnia między słupkami Sławomir Wesołowski.

Gospodarze, pomimo równorzędnej walki i licznych sytuacji na przerwę udali się z bagażem w postaci dwóch goli. Pierwszym katem Victorii został Sebastian Baran, który z powodzeniem dobił uderzenie Jakuba Pęcaka. Warto dodać, że było to pierwsze trafienie Sebastiana w historii klubu. Autorem drugiej bramki był pełniący funkcję asystenta przy pierwszym golu, Kuba Pęcak. Niezwykle szybki skrzydłowy Białcza najpierw pokonał w pojedynku biegowym defensora Stanowic, zaś później nie dał szans bramkarzowi rywali, podwyższając stan meczu na 2:0.

W drugiej odsłonie KS Białcz nie zwolnił tempa i po 15 minutach prowadził już 3:0. Grający niegdyś w Stanowicach Bartłomiej Wesołowski, nie pomylił się w sytuacji 1 na 1 z bramkarzem i zdobył swojego 6 gola w sezonie. To co jednak miało miejsce w ostatniej fazie spotkania, przerosło wszelkie wyobrażenia. Victoria Stanowice nie miała zamiaru poddać meczu bez walki, ale takiego obrotu spraw jaki miał miejsce pod koniec spotkania nie spodziewał się nikt. Dwa trafienia szybkie trafienia Bartka Miszczyńskiego dodały werwy gospodarzom, którzy ruszyli z jeszcze większym impetem na bramkę Białczan.

W doliczonym czasie gry byliśmy świadkami rzeczy nieprawdopodobnej. Sędzia boczny uniósł chorągiewkę ku górze i jasno zasugerował głównemu arbitrowi, by wskazał na wapno, ponieważ dopatrzył się faulu Leszka Samełko na jednym z zawodników Stanowic. Do karnego z nadzieją na skompletowanie klasycznego hattricka podszedł wyżej wspomniany Miszczyński. Młody napastnik mógł zostać bohaterem Victorii, ale tego dnia kto inny zgarnął tą chwalebną zasługę. Broniący Białczańskiej bramki Sławek Wesołowski wyczuł intencję strzelającego, zapewniając tym samym zwycięstwo swojej drużynie.

Sławomir Wesołowski

Powiązana galeria:
zamknij reklamę

Komentarze

Dodaj komentarz
do góry więcej wersja klasyczna
Wiadomości (utwórz nową)
Brak nieprzeczytanych wiadomości